Śniadanie na trawie

A teraz żeby blog nie był tylko kulinarny krótka scenka rodzajowa.

sniadanie w ogrodzie

Dom w którym mieszkamy ma tylko cztery mieszkania i ogród. O ogród troszczą się wszyscy mieszkańcy i wszyscy regularnie na zmianę mają swój tydzień dyżurowania. Każdy uczciwie przy swojej kolejce bierze się do sprzątania, pielęgnacji kwiatków, przycinania żywopłotu, koszenia trawnika, odśnieżania ścieżki i czegokolwiek co kto zauważy wymagającego pracy. W tym tygodniu kosiliśmy trawnik. Pogoda była piękna, więc trzeba było to wykorzystać tym bardziej że nadciąga milowymi krokami jesień – wyjątkowo krótka tutaj.

Prace w ogrodzie mają jednak swój urok. Po pierwsze mamy własne owoce – można wyjść do ogrodu po jabłka do szarlotki, po porzeczki do lodów. Poza tym w każdej chwili można tam też zjeść śniadanie albo obiad 🙂

Dzisiaj tak właśnie usiedliśmy i smakując domowego wypieku bułki (przepis tutaj) z pesto orzechowym (przepis tutaj) spędzaliśmy czas przy drewnianym stole pod jabłonką 🙂 Kto wie, może to już końcówka tego typu przyjemności w tym roku 😉

sniadanie w ogrodzie

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *