Vintermarathon

Nasze drugie zawody w Sverige 🙂

Vintermarathon to jeden ze starszych maratonów i bardziej prestiżowych zawodów w Szwecji. Brzmi dumnie, nie? 🙂 No dobra,42 km to nie dasz dystans. Ale skoro była szansa wystartować na 8 km (dokładnie 8 150m) to czemu nie?

Vinter to on był tylko z nazwy, tak jak i to wino co to tylko z nazwy… 😉 Pogoda idealna do biegania – 8 stopni, lekkie zachmurzenie. Trasa – asfalt, do tego strasznie górzysty. Ale było ekstra.

Oczywiście moja żona nie dała się wyprzedzić, przywaliła czas 41:17 i zajęła… 6 miejsce w kategorii kobiet. Szapoba! 😀 Do podium brakło jej tylko 1 minuty 12 sekund!

Ja z moim skromnym czasem 47:48 osiągnąłem swój cel, czyli ukończenie ze średnim tempem 5:50 min/km (dla porównania Krycha 5:05). Mój mały sukces – nie dałem się ponieść tłumowi na początku i nie zdychałem po pierwszym kilometrze 😉 Myślę że jak na pierwszy rok biegania to też całkiem nieźle. Za tegoroczny cel ustawiłem sobie przebiegnięcie 10km poniżej godziny co udało się już osiągnąć.

I jeszcze nasze tracki:

http://www.endomondo.com/workouts/27801450 (Krycha)

http://www.endomondo.com/workouts/27800010 (Luke)

Za dwa tygodnie kolejne zawody. Tym razem na dyszkę. Będzie relacja, zapraszamy już dziś 🙂

Vintermarathon 2011

Vintermarathon 2011

A brief translation for those who were hesitating whether to take part in this race or not. It’s only to arouse you to action – not to jealousity 😉

This was our second race in Sverige.

Vintermarathon is one of the oldest marathons and the most prestigious races in Sweden. Sounds superior, doesn’t it? But, let’s face it, 42k is not our distance. Luckily there was a category of 8k run in the same competition 🙂

Vintermarathon wasn’t really Vinter, same as this wine wasn’t really wine… 😉 The weather was perfect – 8 degrees (still above zero), cloudy. Terrain – asphalt. Hilly… Still, it was great.

Of course my wife didn’t let me overtake her 😉 She made a time 41:17 which gave her… 6th position in women’s category. Chapeau bas! 😀 1 minute 12 seconds less would give her the medal position!

My time (47:48) made me reach my goal of finishing with average pace of 5:50 min/km (compare it with Krycha’s 5:05). My second small success – i hadn’t got caught by emotions of speeding runners and wasn’t dying after first kilometer 😉 Anyway as for the newbie runner (my first year of running) it was quite well. For this year’s target I set reaching 10k run in less than hour. I have succeeded already 🙂

Our tracks:

http://www.endomondo.com/workouts/27801450 (Krycha)

http://www.endomondo.com/workouts/27800010 (Luke)

Next competition – in two weeks time. This time 10k’s run. We will post a relation of course. Stay tuned! 🙂

Bålstaloppet

Nasze pierwsze zawody w Szwecji 🙂

To przy okazji dwa słowa o bieganiu. Krycha jak wiadomo biega od dawna. Ja zacząłem wczesną wiosną. Nie wykręcamy dużych dystansów – od 6 do 9 km w zależności od czasu i formy. Za to regularnie 2-3 razy w tygodniu.

Wieczorne przebieżki mają dużo zalet. Są super sposobem na odreagowanie po całym dniu pracy, przewietrzenie głowy, rozruszanie kręgosłupa po ośmiogodzinnym siedzeniu przed komputerem (sic!), spalanie zbędnych kilogramów (nieskromnie – odkąd biegam – 6 kg 😉 ). Intensywny wysiłek fizyczny to też zastrzyk endorfin, czyli naturalny sposób na poprawienie humoru. I to działa. Wychodzisz do pracy przed 7 rano, wracasz przed 7 wieczorem (tak tak, dojazdy Uppsala – Sztokholm to 70 km w jedną stronę czyli jak codziennie z Krakowa do Katowic 🙂 ). Przychodzisz do domu i… byle nie usiąść. Jak siądziesz, weźmiesz do ręki herbatę – nie pójdziesz biegać 🙂 Trzeba przyjść, przebrać ciuchy i sru. I wychodzisz. Myślisz “jak mi się strasznie nie chce”. Ale lecisz. I wracasz z uśmiechem od ucha do ucha, mówisz – “ale super że poszedłem biegać!”. Tak działają endorfiny – poprawa humoru bankowa. Podobno od endorfin można się uzależnić. No i co z tego się pytam? 🙂

Jeszcze w tym miejscu spostrzeżenie. Wyjście z poczuciem “dzisiaj to będę się wlókł, nie chce mi się strasznie” to wbrew pozorom najlepszy możliwy start biegania. Nie wiem jak to działa, ale zwykle wtedy wykręcam najlepsze czasy! Biegamy oczywiście z muzyką/audiobookami/podcastami. Bieganie bez niczego jest nudne 😉

Bålstaloppet

Bålstaloppet

W ten weekend byliśmy w mieście Bålsta (około 50 km od Uppsali). Wystartowaliśmy w biegu Bålstaloppet na dystansie 7,3 km. Był też półmaraton, ale może jeszcze nie w tym roku 😉 Biegło się super, Krycha wywalczyła 7. miejsce! Ja tam się swoim nie mogę pochwalić 🙂 tutaj nasze wyniki na endo:

http://www.endomondo.com/workouts/25172015 – Krycha

http://www.endomondo.com/workouts/25172177 – ja

http://www.balstaloppet.se/resultat2011/resultat_balstaloppet_2011.pdf – wyniki

Na zdjęciu na stronie głównej http://www.balstaloppet.se/ jesteśmy oboje (choć Krychę trochę ucięli – niepotrzebnie się tak spieszyła 😉

Już się nie możemy doczekać kolejnych startów 🙂

A tu jeszcze zdjęcie z wczoraj w formie żartu – Krycha i kupa śniegu 😉

Krycha i kupa śniegu ;)

Krycha i kupa śniegu ;)